niedziela, 31 maja 2015

Lee Child - Poziom śmierci [recenzja]

Okładka polskiego wydania
Jack Reacher to były żandarm wojskowy z niezwykle bogatym życiorysem i doświadczeniem, który od jakiegoś czasu prowadzi tułacze życie, podróżując wzdłuż i wszerz Ameryki Północnej. Nie ma celu. Nie ma też domu, ani skonkretyzowanych planów na przyszłość. Nie ma kart kredytowych. Po prostu cieszy się życiem, podróżą i beztroskim spędzaniem wolnego czasu. I tak wybierając się w kolejną podróż, palec na mapie pokazał mu miejsce, do którego zawędruje tym razem. W pobliże Atlanty w stanie Georgia, gdzie mieszkał i występował słynny muzyk - Ślepy Blake. 
Zapowiadał się zwykły, kolejny dzień, który spędzał w barze i jadł śniadanie. 
Nagle został zatrzymany przez miejscowych gliniarzy pod zarzutem zamordowania człowieka. Jack, mimo doświadczenia w wojsku, umiejętności walki wręcz oraz bronią, nie wdaje się w przepychanki. Policjantom pozwala robić swoje. Zachowuje spokój. Daje się aresztować, ale cały czas milczy. Odmawia przysługującego mu do adwokata. Całą sprawę bierze na siebie. Ze stoickim spokojem wysłuchuje niewiarygodnie brzmiących bzdur, które chcą mu przypisać. Miał rzekomo z zimną krwią zamordować człowieka. Są na to świadkowie. Reacher mimo spokoju wewnętrznego i dość (jednak) wiarygodnie brzmiącej wersji wydarzeń, nie wierzy w to co słyszy. Czuje, że ktoś go wrabia. Tylko jak udowodnić swoją niewinność?
Niestety Reachorowi nie ułatwia życia fakt, że po jakimś czasie policja znajduje kolejne zwłoki. Niemal w tym samym miejscu.
Bardzo ładna okładka amerykańskiego
wydania
Jak się okazuje, to tylko początek całej zawoalowanej sprawy. Musi na własną rękę udowodnić swoją niewinność. On wie, że nie popełnił żadnego niedozwolonego czynu, jednakże czy miejscowa władza też w to uwierzy? Jack cierpliwie zaczyna przekonywać kilku życzliwych mu śledczych, że wszystko  zostało wyssane z palce. Przedstawia fakty, dowody. Jako były śledczy pracujący dla wojska zna techniki przesłuchiwania. Wie, jaki przycisk wcisnąć, aby zaczęli mu wierzyć. Stopniowo Jack wkupuje się w ich łaski. Niemniej sprawa coraz bardziej się komplikuje. W sennym miasteczku wciąż zaczynają ginąć ludzie. W niezwykle brutalny sposób. Wszystko wskazuje na to, że w sprawę zamieszanych jest sporo osób.
Lee Child w swojej debiutanckiej powieści wali z grubej rury. Nie ma miejsca na słodkie sentymenty.  A wszystko to za sprawą charyzmatycznego bohatera. Jack Reacher to prawdziwy twardziel, jakich mało z literaturze. Istna, doskonale wyszkolona maszyna do bicia i zabijania. Przy tym przystojna, łamiąca serca przypadkowo spotkanych kobiet. Bezkompromisowy, umiejący dobrze planować każdy swój ruch co do centymetra, co do sekundy. 
Z takim bohaterem aż miłość wpaść w tarapaty i śledzić losy przez prawie 450 stron. Stron niezwykle krwawych, dynamicznych i pomysłowych. Poziom śmierci otwiera cykl kilkunastu powieści z Reachem w roli głównej. 
To może być niezwykle dobry cykl. Już nie mogę się doczekać chwili, aż sięgnę po kolejny tom.
Polecam, bo to literatura sensacyjna w najlepszym wydaniu.


niedziela, 17 maja 2015

Harlan Coben - Tęskię na tobą [recenzja]

"Wędrówki w przeszłość mogą być niebezpieczne, a pewnych spraw lepiej nie ruszać. Powiedzcie to Kat Donovan! Detektyw nowojorskiej policji, której dziwnym zbiegiem okoliczności nadarza się okazja, żeby wyjaśnić i zamknąć dawne sprawy. Obie dotyczą najważniejszych mężczyzn w jej życiu – byłego narzeczonego, który porzucił ją dawno temu, i ojca, zamordowanego przed kilkunastu laty policjanta."
Kat to nowojorska policjantka, która przypadkowo odkrywa na portalu randkowym profil swojego byłego ukochanego - miłości swojego życia, mężczyzny swoich marzeń, wspomnień, który w niejasnych okolicznościach rzucił ją 20 lat temu. Zniknął, rozpłynął się, zapadł po ziemię, pozostawiając po sobie zranioną i do dziś niepogodzoną z tym wydarzeniem Kat. 
Cóż się więc stało, jak do tego doszło, że po latach los skrzyżował ich ze sobą? Czy uda jej się ponownie nawiązać kontakt z dawnym ukochanym, który początkowo zdaje się nie pamiętać kim ona jest?
Czy jego nagłe pojawienie się w życiu ma coś wspólnego ze zniknięciami, które mają miejsce w Nowym Jorku? Czy uda jej się odkryć tajemnicę okoliczności śmierci swojego ojca, świetnego policjanta, który wiele lat temu został zastrzelony przez jednego z wysoko postawionych gangsterów?
Wydaje się, że Kat, kobiecie wrażliwej, ale i niezłomnej jednocześnie, wszystkie ciężary spadają w jednej chwili na barki. Musi sobie poradzić z tym, aby pozamykać dawne niewyjaśnione sprawy.
Jest tylko jeden problem. 
Wszystkie sprawy się ze sobą łączą.

Najnowsza powieść Harlana Cobena z jednej strony zaskakuje, bo oto mistrz amerykańskiego kryminału, mistrz intrygi, wciąga nas w swój typowy dla siebie styl prowadzenia narracji w tak przemyślany i doskonały sposób, że - aż sam się sobie dziwie - poległem na dwa wieczory. Oddałem się całkowicie opowieści, mając początkowo złudzenie - jak Coben może nas czymś zaskoczyć? Jak może napisać [znów] coś dobrego?

Z drugiej strony Coben pokazuje, że jest pisarzem jednego stylu; oferuje znane nam już rozwiązania z poprzednich powieści, a jego naczelnym słowem kluczowym jest porwanie i tajemnicze zniknięcie. Tak, bo to przecież wizytówka jego twórczości, i gdyby ktoś chciał zdefiniować kiedyś Cobena, zamknąć jego twórczość w jednym zdaniu, musiałby się którym z tych ww. słów posłużyć. Trzecim mogłoby być słowo: dowcip (albo naciągana riposta), ale... Cobenowi uchodzi to trochę na sucho. Prawdą przecież jest, że bez względu na to jaka jest to powieść, w każdej autor próbuje nas swoimi dialogami kupić, rozśmieszyć, nawiązać z nami kontakt, mrugnąć (czasami nieudolnie) okiem.
Niektóre teksty są naciągane, niektóre faktycznie śmieszne, a niektóre i być może wywołują śmiech, ale chyba z politowania. Niemniej, większość głównych bohaterów są charakterologiczną satelitą komika połączonego z samotnym twardzielem, który jest wplątany w jakieś nieprzyjemne i niebezpieczne wydarzenia. 
Czyż nie?
Każdy z nich próbuje być śmieszny, próbuje być kimś, kogo powinniśmy polubić. Tak właśnie jest z Kat, tak było z innymi bohaterami.

Wracając jednak do powieści - Tęsknię za tobą to świetnie napisany kryminał; niezwykłe tempo, dość dobre dialogi, niesamowite zwroty akcji, niebanalne pomysły.

Jak dla mnie to Coben w najlepszym wydaniu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...