Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Lee Child - Echo w płomieniach [recenzja]

Jack Reacher. Dawniej żandarm wojskowy, obecnie cień bez stałego miejsca zamieszkania, bez dokumentu ze zdjęciem, samochodu czy konta w banku. Pojawia się, by następnego dnia zniknąć bez słowa wyjaśnienia.  Pod palącym słońcem Texasu Jack spotyka na swojej drodze Carmen Greer - żonę bogatego właściciela pól naftowych. Czy można odmówić pomocy oszalałej ze strachu, pięknej kobiecie? Reacher zgadza się wystąpić w roli ochroniarza. Ale czy nieznajoma jest szczera, czy naprawdę była maltretowana przez męża, czy grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo? Inspirowana przez demony przeszłości spirala zacieśnia się coraz bardziej, ofiara staje się katem, kat zaś ofiarą. W poszukiwaniu prawdy Reacher jest zdany tylko na własny spryt i intuicję.
Czwarta z rzędu powieść o Reacherze to majstersztyk fabularnej konstrukcji, popisów mylenia tropów, śladów. Na totalnym, rozgrzanym przez słońce pustkowiu Jack spotyka kobietę (co pozwolę sobie powtórzyć), która miała go tylko podwieźć do najbliższego miast…