Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2013

COŚ na progu numer 7

Wrocławskie pismo Coś na progu stawia sobie coraz ambitniejsze cele i założenia. Początkowo pismo stworzone (marzec-kwiecień 2012 r.) by wypełnić tę ogromną lukę, jaka pojawiła się na polskim rynku prasowym, skupiała swoją uwagę na kryminale i horrorze (o czym łatwo można się przekonać spoglądając nie tylko na spis treści pierwszych numerów, ale również na samą okładkę: "Kryminał, horror, opowieści niesamowite"), tak od niedawna poszerzyła (a może przesunęła?) punkt swoich zainteresowań w kierunku niezbadanych jeszcze dobrze gatunków literackich, i w ogóle artystycznych. Dodam, że nie tylko niezbadanych, ale i mniej na polskim rynku znanych. O czym mowa?
By posłużyć się przykładem, ostatni numer pisma w całości poświęcony jest Cyberpunkowi. Co to jest cyberpunk, zapyta ktoś? 
Jest on pewną "futurystyczną, dekadencką, fatalistyczną i pogłębioną psychologicznie wizją apatycznego, materialistycznego, zepsutego społeczeństwa, które nie odróżnia wolności od zniewolenia, żyje p…

Stephen King - Joyland (recenzja)

Joyland przeczytałem już jakiś czas temu, zaraz gdy tylko pojawił się na naszym rynku. Ucieszyła mnie myśl, a i wciąż cieszy, że polscy wydawcy coraz bardziej biorą sobie do serce ideę wydawania książek równocześnie ze światowymi premierami (lub około ich). Joyland pojawił się tuż po światowej premierze.

Jakiś czas temu, na jakimś forum ktoś napisał, że King pisze już bardziej powieści obyczajowe, niż horrory i w sumie - że żadna to strata, i jednocześnie, że nie ma mu tego za złe.
Długo o tym myślałem. Poniekąd jestem podobnego zdania. Może i lepiej nie nadwyrężać gatunku jakim jest horror na zbędną moralistykę? Może nich horror pozostanie tym krwistym kąskiem? Mimo upływu lat tego gatunku (ile to będzie, licząc od pierwszych powieści gotyckich kreślonych gdzieś w mglistej Anglii?) niech on wciąż będzie tym jędrnym pożeraczem naszej spokoju i ustatkowania i niech skutecznie zabawia się naszymi emocjami. Tak, byśmy zżerali paznokcie pod kołdrą.
Tak, taki powinien być horror. Mięsisty,…